Daria Gatniejewska

25-lecie Dkaren

Daria Gatniejewska Kobieta sukcesu

Kobieta sukcesu – Daria Gatniejewska

Zapraszamy do zapoznania się z wywiadem z cyklu Kobieta sukcesu – Daria Gatniejewska.


Są kobiety, które swoją historią inspirują innych do działania, pokazując, że pasję, pracę i życie rodzinne można połączyć w spójną, wartościową całość. Jedną z nich jest Daria Gatniejewska – młoda, ambitna kobieta, która od najmłodszych lat jest związana z rodzinną firmą Dkaren. Dorastając w firmowym świecie, naturalnie chłonęła wiedzę, obserwowała pracę swoich rodziców i z czasem coraz bardziej angażowała się w rozwój marki.

Dziś, niespełna trzydziestoletnia Daria jest członkiem zarządu firmy i osobą, której rola w Dkaren jest nie do przecenienia. Pomaga w księgowości, jest fotografem marki, koordynuje marketing marki, a gdy trzeba pomaga także na produkcji. Nie da się zliczyć jej ról w firmie.

Prywatnie jest mamą dwójki dzieci i żoną. Codzienność łączy z ogromną determinacją, energią i ambicją. Dla wielu kobiet stanowi wzór i inspirację na to, że można realizować zawodowe marzenia, nie rezygnując z życia rodzinnego.

W naszej rozmowie Daria opowiada o dorastaniu w rodzinnej firmie, swojej drodze, codziennych wyzwaniach oraz o tym, co motywuje ją do działania i gdzie szuka inspiracji.


1. Dorastałaś w rodzinie przedsiębiorców. Czy pamiętasz moment, kiedy po raz pierwszy poczułaś, że firma rodziców jest również częścią Twojej drogi?

Już od najmłodszych lat pomagałam rodzicom w firmie. Na początku firma mieściła się w domu w jednym z pomieszczeń. W wieku około 4 lat mama uczyła mnie, jak sortować kolorystycznie materiały, często przyglądałam się jej pracy.

Podczas wakacji w wieku szkolnym codziennie chodziłam do pracy pomagać i przygotowywać produkty do wysyłki. W technikum założyłam pierwszego Instagrama i tam dodawałam posty z produktami Dkaren oraz inspiracjami. Tak złapałam bakcyla i zaczęłam robić zdjęcia dla marki, prowadzić media społecznościowe oraz tworzyć pierwsze grafiki.

2. Jak wyglądały Twoje pierwsze doświadczenia w firmie Dkaren – co robiłaś jako nastolatka?

Moja pomoc i obserwacja zaczęła się już od najmłodszych lat. Jako nastolatka w czasie wolnym, wakacji czy ferii chodziłam do firmy pomagając między innymi obcinając nitki, prasując, metkując czy składając produkty.

Podobnie wraz z mężem przekazujemy pasję naszym dzieciom, pokazując im, czym się zajmujemy i spędzając przy tym wspólnie czas. Jest to dla nas bardzo ważne, aby pokazać im różne rodzaje pracy.

3. Czy od początku wiedziałaś, że chcesz być częścią rodzinnego biznesu?

Myślę, że w pewnym stopniu była to decyzja, która dojrzewała z czasem. Zaczęło mi się to podobać, była to też pewnego rodzaju odskocznia od szkoły i sposób na inne spędzanie wolnego czasu.

4. Czego nauczyło Cię obserwowanie rodziców w prowadzeniu firmy?

Na pewno tego, aby być konsekwentnym we własnych działaniach. Ciężką pracą można dojść bardzo daleko, ale musi być ona sumienna.

Nauczyłam się również wytrwałości w dążeniu do celu, niepoddawania się oraz tego, aby stale analizować sytuację i dopasowywać działania do zmieniającego się rynku.

5. Które z Twoich zadań w firmie daje Ci największą satysfakcję?

Kiedyś powiedziałabym, że najbardziej te kreatywne – tworzenie grafik, robienie zdjęć, organizowanie eventów czy działania marketingowe.

Obecnie każda praca jest dla mnie przyjemna, szczególnie kiedy mogę oderwać się na chwilę od domowej rutyny. Bardzo lubię też uczyć się nowych rzeczy. Ostatnio wdrażamy hafty na naszych produktach i również zaczęłam zajmować się haftowaniem na ubraniach.

Uważam, że jeśli naprawdę chcemy się czegoś nauczyć, to jesteśmy w stanie to zrobić – wystarczy skupić się na danej czynności i uwierzyć w swoje możliwości.

6. Czy fotografia była Twoją pasją od zawsze?

Moja pasja zaczęła się już w szkole podstawowej. Koleżanka robiła zdjęcia i bardzo podobały mi się efekty jej pracy. Wtedy zaczęłam fotografować aparatem kompaktowym wszystko i wszystkich.

Najczęściej fotografowałam moją młodszą siostrę. W gimnazjum brałam udział w konkursach fotograficznych, a aparat nosiłam praktycznie wszędzie.

Później dostałam się do szkoły średniej o profilu fotograficznym. Pojawiły się pierwsze sesje w plenerze i w studio. Oczywiście były też momenty zwątpienia.

W pewnym momencie zrobiłam kilka kroków w tył i przestałam porównywać się z innymi. Zaczęłam robić to, co naprawdę lubię i być w tym autentyczna.

7. Jak wygląda Twoja równowaga między pracą a życiem rodzinnym?

Wszystko uzależniam od dzieci. Nie pracuję, kiedy są chore albo kiedy mnie potrzebują. Dla mnie są najważniejsze.

Plany zdjęciowe organizuję wtedy, gdy dzieci są pod opieką taty, dziadków lub cioci. Czasem zabieram je również ze sobą.

Staram się planować dzień tak, aby znaleźć czas na pracę, dom, rodzinę i odpoczynek. Oczywiście nie zawsze wszystko da się zaplanować i wtedy część zadań przenoszę na kolejny dzień.

8. Czy macierzyństwo zmieniło Twoje podejście do pracy?

Zdecydowanie tak. Kiedyś chciałam wszystko zrobić natychmiast. Teraz zwolniłam tempo i częściej najpierw coś analizuję oraz zastanawiam się nad lepszym rozwiązaniem.

Mam też więcej przerw – na karmienie, zabawę z dziećmi czy wspólne chwile.

9. Co dla Ciebie oznacza sukces?

Dziś sukces odnoszę każdego dnia. Sukcesem jest uśmiech mojej córki, dobry dzień mojej rodziny czy chwila spokoju wieczorem.

W pracy sukcesem jest każdy zakończony projekt. Kiedyś powiedziałabym, że sukcesem są studia czy certyfikaty. Dziś wiem, że najważniejsze są codzienne chwile i wspomnienia.

10. Co jest kluczem do realizowania własnych ambicji?

Najważniejsze są wytrwałość i determinacja. Droga do celu nie jest łatwa, ale trzeba być konsekwentnym w działaniach.

Równie ważne jest jednak zatrzymanie się, odpoczynek i nauka na własnych błędach.

11. Jak wygląda Twój idealny dzień poza pracą?

Najlepszy dzień to taki spędzony z rodziną. Bardzo lubię podróżować, odkrywać nowe miejsca i spędzać czas z bliskimi.

12. Jakie masz marzenia związane z rozwojem marki Dkaren?

Chciałabym, aby każdy miał w swojej szafie nasz produkt i znał naszą markę.

Marzymy o nowych klientach, dużej rozpoznawalności marki i ogromnych zasięgach w mediach społecznościowych.

Wyobrażam sobie też sytuację, w której jesteśmy w jednym z pięknych polskich miast, a wszyscy mają na sobie coś od nas – mężczyźni nasze dresy, a kobiety nasze haleczki.

Dziękuje serdecznie za poświęcony czas! Wszystkiego dobrego!