Jak wyglądał pierwszy dzień marki Dkaren? - Rozmowa 25-lecia z założycielką i projektantką Kariną Łakomą
Dkaren to marka, która od 25 lat towarzyszy kobietom w codziennych i wyjątkowych chwilach, oferując bieliznę nocną i ubrania po domu tworzone z pasją, sercem i dbałością o każdy detal. Jej historia zaczęła się od marzenia i potrzeby stworzenia czegoś własnego. Dziś Dkaren to synonim kobiecości, komfortu i jakości, a za wszystkim stoi niezwykła kobieta – założycielka i projektantka marki. W tym wyjątkowym wywiadzie opowiada o swoich początkach, chwilach zwątpienia, najważniejszych projektach, a także o tym, jak łączy rolę bizneswoman z rolą mamy i babci.
Czy pamięta Pani jak wyglądał ten pierwszy dzień działalności DKaren – pamięta Pani swoje emocje i oczekiwania? Czy zakładała Pani tak ogromny sukces marki?
Pierwsze dni były naprawdę wyjątkowe – pełne emocji, ekscytacji i ogromnego stresu. Pamiętam ten moment, kiedy wszystko dopiero się zaczynało, kiedy nie wiedzieliśmy, czy nasz pomysł się przyjmie, czy znajdą się klienci. Było w tym wiele niepewności, ale jeszcze więcej determinacji i nadziei. Nie zakładaliśmy wtedy żadnego wielkiego sukcesu – wręcz przeciwnie, nasze marzenia były bardzo proste i przyziemne. Chcieliśmy dzięki firmie zrealizować cel, jakim była budowa domu rodzinnego, i to była nasza główna motywacja. Oczywiście z czasem pojawiły się kolejne ambicje i wyzwania, ale wtedy najważniejsze było po prostu pójść na swoje i stworzyć coś stabilnego dla rodziny. I udało się – a przy okazji narodziła się marka, która istnieje i rozwija się już od 25 lat.
Czy miała Pani chwile zwątpienia w prowadzeniu działalności? Co było najtrudniejszym momentem w ciągu 25 lat i jak udało się go przezwyciężyć?
Chwile zwątpienia były i jest ich naprawdę wiele – prowadzenie firmy to ciągłe mierzenie się z wyzwaniami. Każdy rok, a czasem nawet każdy miesiąc, przynosi coś nowego i nieprzewidywalnego. Nauczyłam się, że elastyczność jest podstawą – czasami trzeba zupełnie zmienić kurs, zrezygnować z pewnych pomysłów i postawić na inne rozwiązania.
Jednym z najtrudniejszych okresów była pandemia w 2020 roku. To był szok – nagle świat się zatrzymał, a my, tak jak wszyscy, nie wiedzieliśmy, co nas czeka. To było przerażające, bo nikt nie mógł przewidzieć, czy rynek odzieżowy w ogóle przetrwa. Z drugiej strony paradoksalnie dla marek internetowych, takich jak DKaren, był to czas wzmożonego zainteresowania – ludzie zamknięci w domach szukali komfortu i przyjemności, a zakupy online stały się dla nich odskocznią. To doświadczenie pokazało mi, że nawet w najtrudniejszych momentach można znaleźć coś pozytywnego i zbudować na tym nową siłę.
Gdyby miała Pani wybrać jeden projekt, który najlepiej symbolizuje drogę marki, który by to był?
Najbardziej symboliczne są dla mnie pierwsze projekty – Halki i Komplety Karen oraz Podomka 90. Te modele towarzyszą nam od samego początku i do dziś pozostają bestsellerami. To piękne uczucie, kiedy widzę, że coś, co stworzyłam 25 lat temu, wciąż cieszy się tak ogromnym powodzeniem. Oczywiście przez lata zmieniały się detale – wzory, kolory, materiały – ale sam fundament projektu pozostał niezmienny.
Kiedyś popularne były różne zabawne wzory m.in. kwiatów, diabełków itd., a dziś stawiamy bardziej na elegancję, prostotę i różnorodność kolorystyczną. Wprowadziliśmy też kolekcję Flowers czy edycje świąteczne, które cieszą się ogromnym zainteresowaniem – to daje klientkom możliwość znalezienia czegoś wyjątkowego na każdą okazję. Już dziś polecam zaopatrzyć się w nasze piżamki świąteczne, które oddają piękno, magię i charakter świąt. Myślę, że właśnie te projekty są kwintesencją marki: połączeniem klasyki, komfortu i ponadczasowości.
Jak udaje się łączyć rolę Projektantki, Właścicielki i Mamy oraz Babci? Jakie ma Pani pasje i zainteresowania poza projektowaniem?
To prawda, czas pędzi niesamowicie szybko. Staram się każdego dnia znaleźć balans pomiędzy obowiązkami zawodowymi a życiem prywatnym. Firma wymaga ode mnie ogromnego zaangażowania, ale rodzina jest dla mnie najważniejsza. Dlatego nawet w najbardziej intensywnym okresie potrafię wygospodarować chwilę na spacer z wnuczką czy wyjście na jogę z przyjaciółką. To drobne rzeczy, ale dają mi dużo energii i pozwalają złapać oddech.
Poza projektowaniem interesuję się zdrowym stylem życia, lubię spędzać czas aktywnie, a także podróżować. Każda podróż to nowe inspiracje – czasem nawet pomysły na kolekcje rodzą się właśnie wtedy, kiedy oglądam kolory, faktury czy styl ubioru kobiet w innych częściach świata.
Czy jest coś, co wciąż pozostaje niespełnionym marzeniem i motywuje Panią do działania?
Oczywiście, że tak. Człowiek zawsze ma marzenia – to one popychają nas do przodu i sprawiają, że nie stoimy w miejscu. Chciałabym realizować kolejne podróże i odkrywać miejsca, które zawsze były na mojej liście. Marzę też o projektach, które będą jeszcze bardziej wyjątkowe, jeszcze bliższe kobietom i ich codziennym potrzebom. Mam wiele planów, które wolę zostawić dla siebie, ale mogę zdradzić, że motywacja do działania absolutnie mnie nie opuszcza – wręcz przeciwnie, z każdym rokiem rośnie.
Jaki plan na najbliższe miesiące Dkaren? Czego można się spodziewać?
Obecnie wchodzimy w najbardziej intensywny sezon – okres przedświąteczny. To czas, kiedy nasi klienci zaczynają myśleć o prezentach, o wyjątkowych chwilach spędzanych z bliskimi. Dla nas to ogrom pracy, ale też piękny moment, bo wiemy, że nasze produkty stają się częścią świątecznej atmosfery wielu domów.
Oprócz tego pracujemy nad nową kolekcją jesienno-zimową. Nie mogę zdradzić szczegółów, ale mogę obiecać, że pojawi się coś nowego, co – mam nadzieję – zachwyci nasze klientki. Naszym priorytetem jest nieustanny rozwój, dlatego zawsze staramy się wprowadzać świeżość i zaskakiwać.
Dziękuje za poświęcony czas i wartościową rozmowe: )
Nasza rozmowa to dowód na to, że wielkie rzeczy rodzą się z marzeń, a sukces to efekt konsekwencji, wytrwałości i pasji. Dziękujemy, że jesteście częścią tej historii – to dzięki Wam nasze projekty od lat znajdują się w Waszych szafach i sercach. Przed nami nowe kolekcje, nowe pomysły i jeszcze więcej inspiracji, którymi będziemy się dzielić. Bądźcie z nami, bo najpiękniejsze rozdziały w historii DKaren wciąż są przed nami.



