Bliskość nie potrzebuje wielkich gestów. Jak dbać o związek, kiedy znowu zaczyna się codzienność?
Latem wszystko wydaje się trochę prostsze. Jest więcej spontanicznych wyjść, weekendowych wyjazdów, kolacji na mieście i wieczorów, które kończą się znacznie później, niż planowaliśmy.
A potem przychodzi wrzesień.
Wracają budziki, korki, szkoła, praca, zakupy, treningi, zebrania, pranie i pytanie zadawane niemal codziennie: „Co dzisiaj na obiad/ kolację?”.
I gdzieś pomiędzy jednym obowiązkiem a drugim łatwo zacząć funkcjonować obok siebie zamiast ze sobą.
Nie dlatego, że wydarzyło się coś złego. Po prostu zaczęła się codzienność.
A przecież bliskość wcale nie potrzebuje wielkich gestów.
Związek najbardziej dzieje się pomiędzy ważnymi datami
Rocznice są piękne. Walentynki też. Romantyczny weekend tylko we dwoje może przypomnieć, dlaczego właściwie kiedyś się w sobie zakochaliśmy.
Tylko że związek nie składa się z rocznic.
Składa się z poniedziałków, wtorków i zwyczajnych czwartkowych wieczorów.
Z „zrobiłem Ci kawę”, kiedy druga osoba jeszcze śpi. Z wiadomości wysłanej w środku dnia. Z zapamiętania, że ktoś miał ważne spotkanie. Z pytania „jak się czujesz?” zamiast automatycznego „jak było w pracy?”.
To drobiazgi, których często nawet nie zauważamy. Dopóki nie zaczyna ich brakować.
Odłóżcie czasem telefony
Można spędzić cały wieczór na jednej kanapie i właściwie ani przez chwilę nie być razem.
Jedna osoba ogląda rolki, druga czyta wiadomości. W tle gra serial, którego nikt już nie śledzi. Od czasu do czasu pokazujemy sobie coś zabawnego na ekranie.
I mijają dwie godziny.
Spróbujcie czasem odłożyć telefony do innego pokoju. Nie na cały dzień. Nawet na godzinę.
Zróbcie kolację. Otwórzcie coś dobrego. Usiądźcie przy stole albo wskoczcie w wygodne ubrania i po prostu porozmawiajcie.
Bez ekranów okazuje się czasem, że mamy sobie znacznie więcej do powiedzenia, niż myśleliśmy.
Randka nie musi oznaczać restauracji
Słowo „randka” po kilku latach związku zaczyna brzmieć trochę oficjalnie.
A przecież kiedyś randką był spacer po mieście, kawa wypita na ławce albo kilka godzin rozmowy w samochodzie.
Nie potrzebujecie rezerwacji stolika i specjalnej okazji.
Możecie ugotować razem makaron. Kupić sery, owoce i zrobić kolację z tego, co znajdziecie w lodówce. Obejrzeć film, który pamiętacie z początku znajomości. Wyjść wieczorem na spacer.
Możecie też zostać w domu.
Wygodny komplet z wiskozy Dkaren, ulubiony dres, miękkie światło, coś dobrego do jedzenia i kilka godzin tylko dla Was potrafią być lepszą randką niż najbardziej zaplanowany wieczór.
Pytaj. I naprawdę słuchaj odpowiedzi
Po latach wydaje nam się czasem, że wiemy o drugiej osobie wszystko.
Co lubi. Czego nie lubi. Co odpowie. Co pomyśli.
Tylko że ludzie się zmieniają.
Osoba, z którą jesteś dzisiaj, nie jest dokładnie tą samą osobą, którą poznałaś kilka lat temu. Ty również nią nie jesteś.
Dlatego warto nadal być siebie ciekawym.
Co ostatnio daje Ci radość? Czym się martwisz? O czym teraz marzysz? Gdzie chciałbyś pojechać? Co chciałabyś zmienić?
W długoletniej relacji czasami trzeba na nowo zacząć ze sobą rozmawiać.
Nie zostawiajcie czułości na specjalne okazje
Pocałunek przed wyjściem z domu. Przytulenie trochę dłuższe niż zwykle. Złapanie za rękę podczas spaceru. Położenie głowy na czyimś ramieniu podczas filmu.
Nic spektakularnego.
A jednak właśnie takie gesty budują poczucie bliskości.
Czułość nie zawsze musi prowadzić do czegoś więcej. Czasami powinna istnieć po prostu dlatego, że lubimy być blisko drugiego człowieka.
Zadbajcie o wspólne wieczory
Jesień trochę naturalnie sprowadza nas z powrotem do domu.
Wieczory robią się dłuższe. Zamiast spontanicznego wyjścia częściej wybieramy kanapę, serial i coś ciepłego do picia.
Można potraktować to jako nudniejszą część roku.
Można też wykorzystać ten czas, żeby znowu być trochę bliżej.
Załóż ulubioną piżamę albo satynowy szlafrok Dkaren. Przygaście światło. Przygotujcie coś dobrego. Włączcie muzykę, której słuchaliście na początku związku.
Nie trzeba robić niczego wyjątkowego.
Ważne, żeby przez chwilę naprawdę być razem.
Zauważajcie siebie również w zwykły dzień
Łatwo powiedzieć komuś, że pięknie wygląda przed wielkim wyjściem.
Trochę trudniej pamiętać o komplementach w środę rano.
A przecież każdy z nas chce czasem usłyszeć: „ładnie wyglądasz”, „lubię Cię w tym”, „dobrze, że jesteś” albo zwykłe „dziękuję”.
Po latach związku pewne rzeczy zaczynamy traktować jako oczywiste.
Tylko że miłość nie powinna być czymś, czego druga osoba musi się domyślać.
Miejcie coś tylko swojego
Wasza kawiarnia. Piosenka. Głupi żart, którego nikt poza Wami nie rozumie. Niedzielne śniadania. Wieczorne spacery. Jeden serial, którego pod żadnym pozorem nie wolno oglądać bez drugiej osoby.
Tak powstaje wspólna historia.
Nie tylko z wakacji, ślubów, rocznic i pięknych zdjęć.
Również z setek zupełnie zwyczajnych wieczorów.
Nie musicie być razem przez cały czas
Bliskość nie oznacza nierozłączności.
Dobrze jest mieć swoje zainteresowania, swoich znajomych, swoje małe rytuały i czas spędzony bez partnera.
Czasem najlepsze, co możemy zrobić dla związku, to mieć własny świat, z którego później mamy do czego wracać i o czym opowiadać.
Tęsknota w małych dawkach też potrafi być dobra.
Miłość lubi codzienność
Wielkie gesty są piękne. Bukiet bez okazji, niespodziewany wyjazd czy romantyczna kolacja potrafią sprawić ogromną przyjemność.
Ale nie one decydują o tym, czy po latach nadal lubimy być razem.
Decyduje codzienność.
Czy nadal ze sobą rozmawiamy. Czy potrafimy się razem śmiać. Czy zauważamy, kiedy druga osoba ma gorszy dzień. Czy umiemy odłożyć telefon i naprawdę na siebie spojrzeć.
Jesień może być dobrym momentem, żeby trochę zwolnić.
Założyć miękki dres, piżamę albo ulubiony szlafrok Dkaren. Zostać w domu. Zrobić herbatę dla dwóch osób.
I przypomnieć sobie, że bliskość bardzo często zaczyna się właśnie tak.
Od małych rzeczy.
.jpg)


